Strona głównaAktualnościPapież demokratyczny

Papież demokratyczny

Opublikowano

 No to wyobraźmy sobie, że Kolegium Kardynałów zmienia zasady i aby Kościół stał się bardziej demokratyczny – od następnego pogrzebu nowy absolutny oczywiście władca i zwierzchnik Kościoła Katolickiego będzie wybierany w powszechnym głosowaniu wszystkich katolików. Jest ich co prawda sporo, jakieś półtora miliarda, ale jeśli zastosować kryteria wieku (uprawnieni byliby wierzący i praktykujący przynajmniej w niedziele, czyli dominikantes, pełnoletni i młodsi niż 80 lat) i praktykowania (comunicantes, czyli przyjmujący komunię świętą) – to liczba ta spadłaby (na przykład w Polsce, czyli kraju gdzie jako katolicy deklaruje się ok. 80 procent obywateli) do jakichś 10 procent populacji ochrzczonych. Na świecie byłoby około 150 milionów osób. Sporo, ale co to jest wobec wyborów w Chinach, Indiach czy Unii Europejskiej!

Żeby kandydować, trzeba by przedstawić poparcie co najmniej – powiedzmy – dziesięciu tysięcy proboszczów. Najwyższą Komisję Wyborczą stanowiłoby Święte Oficjum. Liczbę kandydatów należałoby ograniczyć do – powiedzmy – dwunastu osób (Jezusowi też to początkowo wystarczyło, żeby wybrać Piotra), które przedstawiły najwięcej dokumentów poparcia. Spotkania wyborcze musiałyby odbywać się w innych krajach niż kraj kandydata, żeby podkreślić uniwersalność urzędu papieża. Debaty przedwyborcze, organizowane wspólnie przez kilka światowych stacji informacyjnych (CNN, BBC, CCTV, TV Globo, Russia Today, Republika, Al-Jazeera, India News itp.) musiałyby być prowadzone po aramejsku (jak mówił Jezus), grecku (jak mówił Paweł) lub po łacinie (jak mówił Neron i Grzegorz Braun). Głosowanie – oczywiście w parafiach – musiałoby być dwudniowe, z uwagi na różnice stref czasowych. Ogłoszenie wyników i ceremonialne spalenie kartek wyborczych (połączone z emisją oczywiście tylko białego dymu) odbywałoby się rzecz jasna w Watykanie, nowy papież powinien ekumenicznie przemówić w języku kraju, z którego otrzymałby najwięcej głosów (prawdopodobnie byłaby to Indonezja), a na co dzień nie wolno by mu było nosić butów czarnych, czerwonych, białych ani żółtych, żeby nie stosować żadnych aluzji rasistowskich.

Wyniki wyborów zatwierdzałby polski Sąd Najwyższy, dając pole do działania Ducha Świętego, bo tylko Duch Święty byłby w stanie rozeznać się w polskim systemie chaosu prawnego. Ale wiemy z Księgi Rodzaju, że na początku był chaos, i Najwyższy nie tylko go opanował, ale nawet wykorzystał do stworzenia naszego świata, więc i z tym Jego Trzecia Osoba sobie by poradziła.

pinkwart foto

Maciej Pinkwart

29 kwietnia 2025

BIULETYN ODDZIAŁU WARSZAWSKIEGO SDRP

Najważniejsze informacje o działalności Oddziału, wydarzeniach środowiska dziennikarskiego i nowych publikacjach na dziennikarzerp.pl.

Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie Biuletynu Oddziału Warszawskiego SDRP. Zgodę możesz wycofać w każdej chwili. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce prywatności.

Współpracujemy z

Ostatnie wpisy

Kwaśny czwartek: Instynkty

Właściwie poza kolejnością, bo nie w czwartek, ale autor mimo wakacji komentuje: Napaść Rosji na...

Warszawa Singera zaprasza

Gołda Tencer wystąpiła w różowych (oprawki) okularach. Dyrektor Artur Jóźwik z warszawskiego Ratusza uznał...

18. ERA SCHAEFFERA – KOD SCHAEFFERA POZA CZASEM

Jazz, Indie, improwizacja i teatr w Studiu Lutosławskiego. Wyjątkowa edycja poświęcona pamięci Michała Urbaniaka 7...

V edycja Szkolenia Parlamentu Europejskiego dla młodych dziennikarzy i dziennikarek

Szanowni Państwo przedłużamy rekrutację do V edycji Szkolenia Parlamentu Europejskiego dla młodych dziennikarzy i dziennikarek....

więcej

Kongres AICT/ IACT w Krajowej

Między 19 a 25 maja 2026 roku w Rumunii odbył się Światowy Kongres Międzynarodowego...

Biuro Oddziału Warszawskiego SDRP nieczynne od 11 do 25 sierpnia

Informujemy, że z powodu przerwy urlopowej biuro Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy RP będzie nieczynne...

101 słów na piątek: I tak się trudno rozstać

To nie tylko słowa piosenki, ale motto trwającej od paru tygodni telenoweli o rozstaniu...