SATYRYKON LEGNICA 2025 rys. Mateusz Oleszczak "Matrioszki"
Certyfikat im. Edwarda Csató AICT dla Doroty Stalińskiej

Zarząd polskiej sekcji AICT/ Klubu Krytyki Teatralnej SDRP przyznał DOROCIE STALIŃSKIEJ w 50 rocznicę jej debiutu artystycznego Certyfikat im. Edwarda Csató w uznaniu jej dokonań aktorskich.
Wyróżnienie zostało ustanowione kilka lat temu z myślą o honorowaniu ludzi teatru, którzy wywarli szczególny wpływ na rozwój sztuki aktorskiej i tworzenie nowych przestrzeni dialogu z widzem. Certyfikat im. Edwarda Csató ma podkreślać uznanie AICT dla osiągnięć aktora/ aktorki, a przyznawany jest z okazji jubileuszy, benefisów i innych ważnych wydarzeń w biografii artystycznej laureatów.
Z TEKI EKSLIBRISÓW BEATY JOANNY PRZEDPEŁSKiEJ: Wiosennie

Wiosenny, a może już nawet letni bukiet polnych kwiatów, a nad nim pracowita pszczoła. To nie przypadek: ekslibris, który zadedykowałam dla pana Józefa Bondarczyka wpisuje się w klimat jego pracy i zainteresowań.
Leniuszek

Tego nikt nie przewidział. Trudno było zakładać, że Pierwszy Obywatel odmówi wykonywania swoich obowiązków i zaniecha mianowania sędziów, oficerów, ambasadorów, profesorów. Co więcej, nawet nie będzie się kwapić, aby wysłuchać ślubowania nowo wybranych sędziów najważniejszego Sądu – Trybunału Konstytucyjnego.
Ojcowie Założycieli Konstytucji nie wzięli pod uwagę, że w Pałacu Prezydenckim może zamieszkać Leniuszek, który odmówi uczestnictwa w sprawowaniu swego urzędu. I właściwie nie wiadomo, co z tym fantem zrobić. Prof. Ewa Łętowska, wyznaje ze skonsternowaniem, że prawo nie przewiduje sankcji dla Pierwszego Obywatela, który nie wykonuje swoich obowiązków. Toteż najtęższe umysły prawnicze muszą teraz zachodzić w głowę, jak zręcznie wyminąć niedyspozycję Leniuszka.
(Tomasz Miłkowski)
Ważna jest każda złotówka. Bądźmy razem!

1,5 procent podatku dochodowego
STOWARZYSZENIE DZIENNIKARZY RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
ODDZIAŁ WARSZAWSKI
Prosimy o pomoc dla naszych dziennikarzy seniorów
Bóg działa przez Franków

Do jakich książek czy filmów nie mamy zastrzeżeń, nie zarzucamy im kłamstwa, nie podważamy zawartych w nich twierdzeń? Do bajek, fantazji, fikcji. Nikt nie zastanawia się nad techniczną konstrukcją miecza świetlnego, nikt nie kwestionuje możliwości dyskutowania z lustereczkiem, oceniającym urodę królowej, nikt nie analizuje sposobu, w jaki Piotruś Pan pokonywał grawitację. Nawet ortodoksyjni religianci, palący na stosach książki o Harrym Potterze nie analizowali zasad gry w quidditcha i dynamiki Nimbusa 2000, tylko potępiali Harrego i jego świat za to, że walczy ze złem wspólnie z przyjaciółmi i nauczycielami, a nie z ministrantami i katechetami, wspierając się różdżką, a nie różańcem.
Natomiast powieści realistyczne i filmy tzw. oparte na faktach są oceniane zazwyczaj nie z punktu widzenia ich artystycznych wartości, tylko pod kątem zgodności z popularną – czytaj: swoją – wiedzą. Na chłopski rozum Jakub Frank nie mógł zdobyć tylu zwolenników ilu zdobył w powieści Olgi Tokarczuk, a jego babka Jente nie mogła być obserwatorką świata z pozycji kota Schrödingera, pozostając w zawieszeniu między życiem a śmiercią. Książę Hamlet nie mógł rozmawiać z duchem swojego ojca, bo duchy nie istnieją, a jeśli nawet – to Szekspir pobłądził pisząc, że ducha tego widzieli także Horacy i Bernardo, a nie widziała jego rodzona żona, królowa-matka Gertruda. Cygan (właśnie, Cygan, a nie Rom!) Melquíades nie może co parę lat przyprowadzać do Macondo swojego plemienia, bo do Macondo nikt nie trafiał, a zresztą Márquez cygani pisząc, że to Cyganie są chorążymi postępu, bo wędrują po świecie przywożąc na to południowoamerykańskie zatyle zdobycze nauki i techniki, pozyskane podczas wędrówek po świecie. No i lód nie mógłby się tak długo utrzymać w strefie tropikalnej…
Jan Holoubek z Nagrodą Treugutta

Na Jana Holoubka spada ostatnio prawdziwy deszcz nagród, zwłaszcza po podziwianym serialu „Heweliusz”. Tym razem jednak reżyser odebrał nagrodę za oryginalny spektakl telewizyjny, „Biedermann i podpalacze” Maxa Frischa.
OMC Premier na dachu

Słuchanie polityków to rzecz wielce ryzykowna. Może potem prześladować człowieka męczący koszmar senny. Wedle niepotwierdzonych sondaży część ludności, wrażliwą a podatną na tematy podrzucane przez polityków, nawiedza nocna zmora O Mało Co Premiera C., wieszcząca, że energia odnawialna niszczy byt polskich rodzin i pora dać odpór tej „OZE-Sroze”. Zwłaszcza że jak głosi OMC Premier, węgla, złota naszego prawdziwego, mamy dostatek.
Mało tego, na potwierdzenie swych słów OMC Premier wdrapuje się na dach swego domostwa i zrywa zaciekle wredną fotowoltaikę. Czyni to z taką pasją, że śniący drży o zdrowie OMC niczym Rejent z „Zemsty” Fredry: „strach mnie bierze,/ Apopleksją będzie tknięty”.
(Tomasz Miłkowski)
Safe Our Souls

Dziś podstawowym nominałem różnych walut są miliardy – złotych, euro, dolarów… Dla mnie to oczywiście kompletna abstrakcja, a tę lubię tylko w sztuce, i to nie każdej. Największym nominałem w walucie amerykańskiej, jaki kiedykolwiek miałem w portfelu był gustowny portrecik prezydenta Abrahama Lincolna na banknocie 5-dolarowym. U Raymonda Chandlera czytałem, że detektyw Philip Marlowe dysponował kiedyś portretem prezydenta Jamesa Madisona o nominale 5000 $, ale traktował go jak talizman, a może nawet fetysz. Teraz należy się spodziewać, że w portfelach kilkuset osób i w sejfach kilku banków światowych pojawią się banknoty z portretem Donalda Trumpa o nominale 1 000 000 000 $. Dodatkową atrakcją takich zabawek będzie zapis tej kwoty słownie: po amerykańsku (Pomarańczowiec zabroni nazywać języka, którym się posługuje językiem angielskim – i słusznie, bo z angielskim będzie on miał wspólne tylko kilka słów) miliard to billion. Fajnie brzmi.
Zmarła red. Lucyna Barcz

9 marca w wieku 94 lat zmarła członkini naszego Oddziału red. Lucyna Barcz. Gdy miała 20 lat zaczęła pracę jako redaktorka działu wiejskiego „Sztandaru Młodych”. W środowisku dziennikarskim szybko dała się poznać dzięki wyjątkowemu zaangażowaniu oraz niezwykłej empatii wobec współpracowników i czytelników. Dzięki temu, już po kilku latach otrzymała ofertę pracy od Telewizji Polskiej. Została jedną z pierwszych redaktorek „Telewizyjnego Kuriera Warszawskiego” oraz współtwórczynią Redakcji Łączności z Widzami, który współtworzyła u boku Stanisława Cześnina.







