SATYRYKON LEGNICA 2025 rys.Mihatov-Mojmir-xxx
Gonić intelektem

Dawno, dawno temu, w zamierzchłych czasach PRL-u pewien powszechnie szanowany rektor wyższej uczelni zagadnięty, co mają robić badacze, kiedy nie starcza pieniędzy na aparaturę, odparł beztrosko: „Cóż, proszę nadgonić intelektem”.
Ta ponura anegdota (w dodatku niezmyślona!), jak się okazuje, ma żywot znacznie dłuższy niż PRL, bo wciąż odsyła się zatroskanych uczonych do ich intelektu i doradza cierpliwie czekać na czasy, kiedy na naukę będzie dość pieniędzy. Ale nigdy nie nadchodzą, więc uczeni wreszcie nie wytrzymali i ruszyli na ulice, aby żądać zwiększenia nakładów – mowa o 3% budżetu wobec zaledwie 1,4 % dzisiaj. Może już pora nadgonić te braki? Może złotem Prezesa?
(Tomasz Miłkowski)
UWAGA! Czerwcowa przerwa w pracy Biura OW

Szanowni Państwo, uprzejmie informujemy, że z powodu urlopu sekretariat Oddziału Warszawskiego SDRP będzie nieczynny od 2 do 12 czerwca br. Zapraszamy od 16 czerwca br. .
Za zmianę przepraszamy. W późniejszym terminie podamy dodatkowe dni pracy biura w czerwcu.
Sport to zdrowie

Kiedyś byłem kibicem, nawet prowadziłem zeszyt z bieżącymi wynikami ważnych zawodów, wklejałem tam wycinki z fotografiami mistrzów i mogłem wymieniać z pamięci nazwiska, metry i punkty. Przeszło mi w połowie podstawówki. Jeszcze w liceum chodziłem do sąsiadów oglądać (my telewizora nie mieliśmy) ważne mecze hokeja i piłki nożnej – ale co najmniej na szczeblu mistrzostw Europy, świata czy Igrzysk Olimpijskich. I to dopiero w czasie finałów. Potem zauważyłem, że nudzi mnie nie tylko piłkarski mecz ligowy, nawet finał Ligi Mistrzów, ale także hokejowe starcie Rosji z Kanadą.
Mirosław Baka laureatus

„Nie unikałem nigdy czytania recenzji – powiedział Mirosław Baka, dziękując za Nagrodę im. Tadeusza Boya-Żeleńskiego – w obawie, że przeczytam coś złego na swój temat. Bynajmniej, Mądrze skonstruowana krytyka może aktora wiele nauczyć. A jako że aktorstwa w moim przekonaniu uczyć sina przez całe życie – ja będę gra dalej, a Państwo piszcie”.
Jak oświetlić Stare Miasto?

Gdyby komuś zadać pytanie, z czym kojarzy mu się warszawska Starówka, co decyduje o jej odrębności i niepowtarzalności, z pewnością na czele listy znalazłyby się Syrenka, Barbakan, Kamienne Schodki, dorożki, kolorowe kamienice czy staromiejski bruk. Niezauważone najczęściej pozostają natomiast miejskie latarnie, istotny przecież element wystroju wąskich uliczek, nadający temu rejonowi miasta niecodziennej atmosfery, przenoszącej do czarownej epoki „Lalki” Pana Prusa, nawet za cenę czasami nasuwających się skojarzeń z ówczesną biedą i niedostatkiem nadwiślańskiej dzielnicy…
Tylko prawda

19 maja, w 114 rocznicę śmierci Bolesława Prusa, w Domu Dziennikarza w Warszawie rozdane zostały Nagrody im. Bolesława Prusa przyznawane przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczpospolitej Polskiej, ustanowione już w roku 1969, a więc niemal 60 lat temu.
Zwyczajem uroczystego rozdania są laudacje na cześć laureatów i ich wystąpienia. Podczas wtorkowej uroczystości Zielonego Prusa, honorującego dziennikarzy w początkowej fazie kariery, ale z poważnym dorobkiem (do 35 roku życia), odebrał Radomir Wit, znany reporter telewizyjny i sprawozdawca sejmowy TVN 24. Laureat zaapelował do polityków o odstąpienie od mowy nienawiści, pomówień i oczerniania, o poszanowanie prawdy. Apel zabrzmiał doprawdy pięknie. Tylko czy ktoś go wysłucha?
(Tomasz Miłkowski)
Nagroda IBISA! Rozpoczynamy nabór kandydatur!

Oddział Warszawski Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Oddział Warszawski ogłasza rozpoczęcie przyjmowania zgłoszeń do
IV edycji Konkursu – Nagroda im. Andrzeja „Ibisa” Wróblewskiego.
Role

Zupełnie nie pamiętam, jak prawie dokładnie 60 lat temu trafiłem do Teatru Małych Eksperymentów „Wagant”, założonego przy Uniwersytecie Warszawskim przez Tomasza Miłkowskiego z polonistyki. W pierwszym spektaklu nie brałem udziału, ale w drugim już tak. Był to Kwiat miłości, sztuka Tomka o wojnie wietnamskiej, gdzie trafiłem nie tylko ja, ale także kilka moich „wietnamskich” wierszy. Nie grałem tam żadnej roli – po prostu parę razy wchodziłem zza kulis i coś mówiłem. Te wejścia i to mówienie to była moja szkoła aktorska: Tomek jako reżyser przeczołgiwał mnie kilkadziesiąt razy na każdej próbie, uczył wymowy, ruchu, reagowania na światło reflektorów i na inne osoby na scenie, tego, że przedstawiając wiersz o spalonym przez napalm dziecku należy mimo dramatyzmu nie poddawać się nerwom i mówić widziałem dziecko, a nie wdziałem dziecko oraz że nie mówi się za wyjątkiem, bo gdyby się tak mówiło, to by trzeba też mówić przed wyjątkiem, a więc z wyjątkiem i już. 60 lat minęło jak jeden dzień, a ja to doskonale pamiętam. Nienawidziłem każdej próby i umierałem na początku każdego przedstawienia. A potem trema mijała, wchodziłem w rolę i dawałem radę. Do następnego razu.
Barwa Życia

W piątek 8 maja w Domu Artysty Plastyka przy ulicy Mazowieckiej 11 A odbył się wernisaż wystawy „BARWA ŻYCIA” . Wystawa będzie czynna do końca maja b. r. Oto relacja z wystawy.
Nostalgiczna noc muzeów

Nie chce mi się pisać o sławnych uciekinierach, którzy rzucili się za ocean w ucieczce przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Za dużo tych emocji na ich temat. I opera mydlana.
Lepiej idźmy do muzeów w tę noc, kiedy wstęp jest bezpłatny i tłumy ciągną, aby delektować się sztuką. Piękny nowy obyczaj. Na noc muzeów jadę aż do Trzcianki. W tamtejszym Muzeum Ziemi Nadnoteckiej będziemy wspominać niegdysiejsze sympozjum młodych twórców, które zawitało do Trzcianki pół wieku temu. Piękny pomysł Wiktora Franczyszyna. Przybędzie nas garstka, ale jednak coś. To skok we wspomnienia, kiedy świat był jeszcze do wzięcia. A może, kto wie, nadal jest?
(Tomasz Miłkowski)






