Do 15 września na adres: sdrp.warszawa@dziennikarzerp.pl można jeszcze zgłaszać udział
w IV edycji konkursu im. Andrzeja „Ibisa” Wróblewskiego, kierowanego do młodych (przed ukończeniem 28 roku życia) dziennikarzy Warszawy i Mazowsza. Wydarzenie, zainicjowane w 2022 roku przez Oddział Warszawski SDRP w setną rocznicę urodzin patrona nagrody – Andrzeja „Ibisa” Wróblewskiego, wybitnego dziennikarza, językoznawcę i krytyka muzycznego, związanego z redakcją „Życia Warszawy”, pomimo konkurencji szybkich mediów internetowych wciąż cieszy się popularnością. Jej źródeł dociekaliśmy w rozmowie
z Nikolą Budzińską, laureatką Nagrody Głównej ubiegłorocznej edycji.
Dlaczego wzięła Pani udział w konkursie?
Zdecydowałam się zgłosić tekst „Duck Hunt”, ponieważ jest to materiał, który wiele dla mnie znaczy i dobrze reprezentuje sposób, w jaki rozumiem dziennikarstwo. Zależy mi na opowiadaniu historii ważnych społecznie, wymagających uważności, rzetelnego przygotowania i oddania głosu osobom, których doświadczenia często pozostają poza głównym nurtem debaty. Konkurs im. Andrzeja „Ibisa” Wróblewskiego wydał mi się odpowiednim miejscem dla takiego tekstu.
W jaki sposób przygotowywała się Pani do udziału w tej dziennikarskiej rywalizacji?
Najważniejsza była sama praca nad „Duck Hunt”: research, rozmowy z bohaterami oraz znalezienie formy, która pozwoliłaby opowiedzieć tę historię w sposób rzetelny i angażujący. Przed wysłaniem zgłoszenia ponownie przeczytałam materiał i upewniłam się, że właśnie ten tekst najlepiej reprezentuje moje dziennikarskie zainteresowania oraz wartości. Nie próbowałam dostosowywać go do przewidywanych oczekiwań jury — zgłosiłam pracę, w której znaczenie naprawdę wierzyłam.
Co wymiernego przyniósł Pani tytuł laureatki?
Nagroda była dla mnie ważnym potwierdzeniem, że warto podejmować ambitne i nieoczywiste tematy oraz poświęcać czas na pogłębioną pracę reporterską. Dodała mi pewności w rozwijaniu własnej drogi zawodowej, szczególnie jako niezależnej dziennikarce. Tytuł laureatki stał się również istotnym punktem w moim dorobku i pomaga mi przedstawiać redakcjom kolejne projekty. Poza tym nagroda dała mi bardzo potrzebne poczucie, że sposób, w jaki pracuję i opowiadam historie, jest dostrzegany i ma znaczenie.
Jak zachęciłaby Pani młodych adeptów dziennikarstwa do udziału?
Nie warto czekać na moment, w którym poczujemy się już wystarczająco doświadczeni albo uznamy swój tekst za idealny. Jeżeli materiał jest uczciwy, rzetelny i dotyczy sprawy, którą uważamy za ważną, należy dać mu szansę. Sam udział w konkursie pozwala spojrzeć na swoją pracę z nowej perspektywy, a wyróżnienie może nie tylko zwiększyć zawodową wiarygodność, lecz także dodać odwagi potrzebnej do realizowania kolejnych tematów.
Rozmawiała Izabela Witkowska-Martynowicz
[Fot. goethe.de]

