Strona głównaAktualnościCztery dni w Paryżu

Cztery dni w Paryżu

Opublikowano

 

Największe francuskie miasto jest moim zdaniem zdecydowanie najciekawszą stolicą starego kontynentu. Piękna, w większości XIX-wieczna architektura, wszechobecne kawiarnie, średniowieczne zabytki oraz niezliczona ilość muzeów, w których zakocha się nie tylko miłośnik sztuki, ale każdy turysta wrażliwy na piękno ludzkiego artystycznego wysiłku.

Niestety, nie każdy może pozwolić sobie na zapoznanie się ze zasobami paryskich przybytków sztuki. Jak się okazuje, trzeba mieć do tego gruby portfel, a także być bardzo cierpliwym człowiekiem. Wstęp do najpopularniejszych paryskich muzeów (Luwr, Musse d’Orsay, Centrum Pompidou) to koszt około 30 euro. A do zwiedzenia jest o wiele więcej, co łączy się z jeszcze większymi wydatkami.

Kolejną przeszkodą w cieszeniu się obcowaniem ze sztuką dla wielu turystów mogą być kolejki, które swoją długością przebijają wielokrotnie te pamiętane z czasów PRLu. Myślę, że przy dobrych wiatrach czas oczekiwania w kolejce do kasy Luwru wynosi jakieś 2- 3 godziny. Często wiąże się z staniem na zewnątrz, przy dość niedogodnych warunkach atmosferycznych (silne słońce, mróz czy też deszcz). Nie trzeba wspominać, że przy takim początku muzealnej wycieczki, zwiedzający szybko tracą energię i chęci na dokładne zapoznanie się ze skarbami, znajdującymi się w muzeum.

Na szczęście Bartek i ja , dziennikarze, mamy wyjątkowe udogodnienie. Jak się okazało, posiadając ważną legitymację Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej chętny do  zwiedzania  nie tylko nie musi płacić za bilet wstępu do muzeum, ale nie musi także stać w kilometrowej kolejce. W każdym z odwiedzonych przez nas przybytków sztuki, dziennikarze wchodzą oddzielnym, „vipowskim” wejściem, nie stojąc w żadnej kolejce. Jak się okazało, posiadanie legitymacji Stowarzyszenia  było dla nas wspaniałym udogodnieniem i jednocześnie pozwoliło zwiedzać moje ukochane miasto z uśmiechem na ustach. Ponadto dzięki legitymacji SD RP zaoszczędzić po około 90 euro na osobę.  Już mogę planować kolejny weekend w europejskiej stolicy. Kierunek – Rzym.

Agnieszka Pomianowska

 

 

Od redakcji: Czekamy na kolejne relacje  z letnich wojaży  po świecie. Może macie własne spostrzeżenia  z innych miejsc  turystycznych wędrówek. Natomiast  dziennikarzom, którzy zastanawiają się czy warto wstąpić do  SD RP  zalecamy prostą kalkulację i poszukanie w tekście odpowiedzi na pytanie „co mi daje Stowarzyszenie”. Po prostu otwiera drzwi nie tylko muzeach.

 

admin.: /wej

BIULETYN ODDZIAŁU WARSZAWSKIEGO SDRP

Najważniejsze informacje o działalności Oddziału, wydarzeniach środowiska dziennikarskiego i nowych publikacjach na dziennikarzerp.pl.

Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie Biuletynu Oddziału Warszawskiego SDRP. Zgodę możesz wycofać w każdej chwili. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce prywatności.

Współpracujemy z

Ostatnie wpisy

Yorick nr 138 w sieci

Zakończyliśmy edycję 138. numeru „Yoricka” (wrzesień 2026), magazynu internetowego Klubu Krytyki Teatralnej SDRP/ polskiej...

Wyrok ws. Domu Dziennikarza

Czy można ocalić dom, który przez dziesięciolecia był czymś więcej niż tylko adresem? 1 października...

101 słów na piątek: Klincz (?)

W gruncie rzeczy byłoby zupełnie nieźle, gdyby Trybunał Konstytucyjny i jego sędziowie okazywali niezależność....

Dygresje greckie. Wojna druga i pół

Gdzieś między jednym a drugim kawałkiem grillowanego kurczaka, zdejmując mięsko z drewienka suvlaki, spojrzałem...

więcej

101 słów na piątek: Bez zmian?

Czasy się zmieniają, ale ludzie mniej. Tę banalną formułę powtarzają chętnie reżyserzy sięgający po...

Z teki ekslibrisów BEATY JOANNY PRZEDPEŁSKIEJ: DLA POKOJU

W 1979 roku Miloś Forman przeniósł na ekran kultowy musical "Hair", który wcześniej (w...

Kwaśny czwartek: Dygresje greckie

Rano Akropol wydaje się dalej, niż w nocy. Rano zasłania go smog, w nocy...