Strona głównaAktualności28. Kongres FIJ-IFJ w Dublinie od kulis

28. Kongres FIJ-IFJ w Dublinie od kulis

Opublikowano

Mieszkamy tu z grupą kolegów, delegatów na kongres Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ-IFJ.Spotykamy się o ósmej rano w studenckiej stołówce. Zaraz po śniadaniu przejdziemy kilkaset metrów do siedziby dublińskiego zamku, gdzie w jednym z dobudowanych już nowoczesnych pomieszczeń będą się toczyły obrady kongresu.

Ponad setka delegacji krajowych związków i  stowarzyszeń dziennikarskich ze wszystkich kontynentów. Sudańczycy, Kurdowie, Palestyńczycy w strojach narodowych, nawet Szkot w spódniczce.

Najpierw sprawy które łączą. Pauperyzacja zawodu, bezrobocie, brak pracy godnej, tabloidyzacja. Dramaty dziennikarzy Iraku, Afganistanu, Somalii, Syrii, Pakistanu , Burundi, potem Turcji. Wszędzie tam reporterzy giną wykonując nasz zawód.  W ciągu trzech lat, jakie minęły od poprzedniego kongresu w Kadyksie zginęło ponad 300 naszych kolegów . Oddamy im hołd w marszu milczenia przez centrum Dublina.

Napięcia i spory rodzą się gdy dochodzi do wyboru władz, najpierw prezydenta FIJ na najbliższe trzy lata. Kandyduje dotychczasowy szef Federacji Anglik ( jak się okazuje z domieszką krwi arabskiej ) Jim Boumelha. Jest od sześciu lat prezydentem, ubiega się o kolejny wybór, cieszy się silnym wsparciem kilku dużych delegacji, zwłaszcza francuskiej ( mówi zresztą dobrze w tym języku ) a także licznie tu reprezentowanych krajów arabskich. Jego rywalem jest belgijski dziennikarz Philippe Leruth, wywodzący się z prasy pisanej, lecz nie mający większych doświadczeń w pracy związkowo – stowarzyszeniowej. Popiera go mocno delegacja niemiecka a także krajów skandynawskich, bardzo tu licznie reprezentowana Ameryka Łacińska wydaje się podzielona. Belg staruje pod hasłem potrzeby zmian, Anglik – kontynuacji linii Federacji coraz bardziej liczącej się w świecie.

Ogłoszenie wyników bardzo się opóźnia. Wreszcie Fin, przewodniczący komisji skrutacyjnej , jakby nieco zażenowany komunikuje, że nieznacznie wygrał Jim Boumelha , lecz komisja jest w kłopocie , bo w urnie doliczono się zbyt wielu głosów. Teraz budzą się pasje. Obaj kandydaci gotowi byliby uznać wyniki głosowania : Jim bo chce kontynuować, Philippe – honorowo. Ale kilka delegacji, zwłaszcza niemiecka, kierując się rozumieniem prawa żąda powtórki głosowania. I należało pewnie tak postąpić. Ale komisja zarządziła głosowanie nad głosowaniem. Sala opowiedziała się za uznaniem wyników. Dziennikarze niemieccy w większości nie akceptują tej według nich niezgodnej z prawem decyzji i opuszczają salę.

Debata trwa jeszcze do późna. Atmosfera staje się ciężka, niektórzy mówią nawet o zerwaniu kongresu organizacji reprezentującej ponad pół miliona dziennikarzy. Podejmowane są mediacje, także z naszym udziałem, ale bez większego powodzenia. Obaj rywale unoszą się honorem i odmawiają współpracy. Skądinąd bardzo sympatyczny Jim Boumelha pozostaje prezydentem FIJ, Philippe Leruth nie chce przyjąć funkcji pierwszego zastępcy.

Stopniowo  wszystko wraca do normy, choć błąd komisji skrutacyjnej mógł nas bardzo drogo kosztować.  Kończy się na wyjeździe części delegacji niemieckiej i kanadyjskiej. (Mamy nadzieję, że wkrótce wrócą do Federacji). Obrady są wznowione, dalszy ciąg wyborów, rezolucje, bardzo uroczyste zamknięcie kongresu.

Potem pierwszy wolny dzień przed odlotem, sobota. Z grupą kolegów z Francji i Belgii odwiedzamy irlandzkie Muzeum Narodowe (Caravaggio!), muzeum archeologiczne z łodzią Wikingów, a nawet dom rodzinny George Bernarda Shawa. A właściwie próg tego domu rodzinnego, bo drzwi są zamknięte z prośbą, że – podobnie jak w domu Joyce’a – przed wizyta należy się umówić.

I tak 28. kongres dobiegł dla nas końca. I mimo wszystko, mimo całej awantury, pozostanie w naszej dobrej pamięci. Dziennikarstwo wszędzie jest w kryzysie, ale przecież powiedzieliśmy sobie wyraźnie nasz zawód nie umiera bo umrzeć po prostu nie może. Nawet jak się spieramy, to dlatego, że nam wszystkim zależy.

Andrzej Bilik

 

admin.: /wej

BIULETYN ODDZIAŁU WARSZAWSKIEGO SDRP

Najważniejsze informacje o działalności Oddziału, wydarzeniach środowiska dziennikarskiego i nowych publikacjach na dziennikarzerp.pl.

Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie Biuletynu Oddziału Warszawskiego SDRP. Zgodę możesz wycofać w każdej chwili. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce prywatności.

Współpracujemy z

Ostatnie wpisy

Kwaśny czwartek: Instynkty

Właściwie poza kolejnością, bo nie w czwartek, ale autor mimo wakacji komentuje: Napaść Rosji na...

Warszawa Singera zaprasza

Gołda Tencer wystąpiła w różowych (oprawki) okularach. Dyrektor Artur Jóźwik z warszawskiego Ratusza uznał...

18. ERA SCHAEFFERA – KOD SCHAEFFERA POZA CZASEM

Jazz, Indie, improwizacja i teatr w Studiu Lutosławskiego. Wyjątkowa edycja poświęcona pamięci Michała Urbaniaka 7...

V edycja Szkolenia Parlamentu Europejskiego dla młodych dziennikarzy i dziennikarek

Szanowni Państwo przedłużamy rekrutację do V edycji Szkolenia Parlamentu Europejskiego dla młodych dziennikarzy i dziennikarek....

więcej

Kongres AICT/ IACT w Krajowej

Między 19 a 25 maja 2026 roku w Rumunii odbył się Światowy Kongres Międzynarodowego...

Biuro Oddziału Warszawskiego SDRP nieczynne od 11 do 25 sierpnia

Informujemy, że z powodu przerwy urlopowej biuro Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy RP będzie nieczynne...

101 słów na piątek: I tak się trudno rozstać

To nie tylko słowa piosenki, ale motto trwającej od paru tygodni telenoweli o rozstaniu...