Zmarli w 2025
19 listopada 2025
1957 – 2025 A przecież to nie wszystkie Jego zainteresowania i talenty. Uwielbiał podróże i spotkania z ludźmi, żył wśród książek i płyt, z psem obok siebie. W młodości grał na akordeonie, w dorosłym życiu pomagał potrzebującym, działał społecznie, ostatnio w Stowarzyszeniu Nasza Stara Ósemka. Był świetnym kucharzem. Wśród szkół, jakie skończył, była szkoła zawodowa, o czym wspominał z dumą. Uważał, że kobiety powinny wybierać mężów po „zawodówce”, bo nie są bezradni, gdy trzeba coś naprawić. Ale to nauczyciele
31 października 2025
Jacka pamiętam przede wszystkim z podróży do Niemiec, do kilku zakładów karnych. To było w pierwszym dziesięcioleciu lat 2000. Jacek współpracował wtedy z moją redakcją „Forum Penitencjarne” jako specjalista od resocjalizacji. zaprosił kilkoro z nas do swojego domu w Braunschweig, żebyśmy mogli zobaczyć, jak działa niemiecki system penitencjarny. Załatwił zgody na wejście na teren kilku zakładów karnych i był naszym tłumaczem w rozmowach z funkcjonariuszami. Niedługo potem mogłam odwdzięczyć się za to zapraszając Jacka z grupą studentów Wyższej Szkoły
24 kwietnia 2025
7 kwietnia 2025
25 lutego 2025
25 lutego 2025 roku, w wieku 97 lat zmarł Janusz Roszkowski – dziennikarz, dyplomata, ambasador w Królestwie Danii były prezes PAP. Janusz Roszkowski urodził się 11 marca 1928 roku w Łapach. W 1951 roku ukończył Akademię Nauk Politycznych w Warszawie, a już dwa lata później rozpoczął pracę w Polskiej Agencji Prasowej. W latach 60-tych został korespondentem w Berlinie oraz kierownikiem oddziału PAP w Bonn. W latach 1972-1986 – redaktor naczelny i prezes PAP. Od 1986 do 1989 – przewodniczący Komitetu
14 lutego 2025
1 stycznia 2025
Red. Stanisław Nowakowski urodził się 10 października 1939 r. w miejscowości Cecyniówka na Wołyniu, wówczas już na terenie ZSRR. Rodzice Staszka: mama Katarzyna z domu Woźniakowska była nauczycielką w wiejskiej szkole, a ojciec – Jan Nowakowski – kierownikiem tejże szkoły . Ojciec Staszka , jako jeniec wojenny został wzięty do niewoli, zaś matka z małym synkiem na rękach – musiała ukrywać się przed bandami UPA, a potem uciekać za granicę, czyli do Polski. Ostatecznie dodarli do Kłobucka i