Marek Kuliński

Marek Kuliński
889 POSTY0 KOMENTARZE

101 słów na piątek: Czarna dziura

Tygodnik „Przegląd” z okazji wymazanego z kalendarza święta 22 lipca upomina się o PRL. Systematycznie zafałszowywany i traktowany pogardliwie został skazany na niepamięć. To wątpliwa zasługa Instytutu Pamięci Narodowej, prymusa fałszowania historii. Jednak na listę zasłużonych w wymazywaniu PRL wpisało się ochoczo wielu twórców kultury,...

„Pamięć «W» kadrze”. 8. edycja konkursu fotograficznego im. Eugeniusza Lokajskiego

Muzeum Powstania Warszawskiego organizuje ósmą edycję bezpłatnego konkursu fotograficznego im. Eugeniusza Lokajskiego „Pamięć «W» kadrze”. Konkurs odbędzie się z okazji 82. rocznicy Powstania Warszawskiego. Jak informują organizatorzy, uczestnicy mogą włączyć się w obchody rocznicowe i uwiecznić aparatem fotograficznym lub smartfonem wyjątkowość tych chwil w dowolnym...
Współpracujemy z

Zobacz więcej

Mateusz Pakuła odbierze wkrótce Nagrodę Boya

12 listopada w Teatrze Łaźnia Nowa w Krakowie, po spektaklu „Latający potwór Spaghetti”, MATEUSZ PAKUŁA odbierze Doroczną Nagrodę AICT im. Tadeusza Boya-Żeleńskiego 2025, przyznawaną przez Zarząd polskiej sekcji Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych/ Klubu Krytyki Teatralnej SDRP za wybitne osiągnięcia w dziedzinie teatru. Przyznając tę nagrodę Zarząd docenił zarówno dokonania reżyserskie jak i dramaturgiczne Laureata, a zwłaszcza jego autorskie spektakle oparte na powieściach „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję” i „Skóra po dziadku”, zrealizowane w koprodukcji Teatru Łaźnia Nowa w Krakowie i Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. W dziełach tych, zakotwiczonych w osobistym doświadczeniu, autor zabrał głos w obronie pokrzywdzonych, poniżanych, lekceważonych, znajdując dla kluczowych wyzwań współczesności oryginalny kształt artystyczny. Nie przypadkiem uroczystość wręczenia Nagrody odbędzie się w Teatrze Łaźnia Nowa, gdzie artysta doskonalił swój warsztat jako dramatopisarz, scenarzysta i reżyser.

Działka

Ekspresowa sprzedaż działki dość ponętnie położonej z punktu widzenia planów budowy CPK, pod sam koniec rządów PIS, wywołała zrozumiały niesmak. Nawet twardego rdzenia PIS - słychać glosy o wątpliwym podarunku dla partii mozolnie odbudowującej swoje przywództwo. Tu wzniosłe hasła, a tu (nie)małe interesy. Czy ten moralny sprzeciw wobec jawnego lekceważenia obowiązków (najłagodniej mówiąc) utrzyma się dłużej? Śmiem wątpić. Po szoku zapewne wróci tzw. narracja umniejszania sprawy. Już próbował tej sztuczki b. minister rolnictwa w telewizji Republika, na razie zganiony przez redaktora. Ale jak zmieni się przekaz dnia, kto wie, może dowiemy się, że wszystko byłoby w porządku, gdyby nie ten Tusk. (Tomasz Miłkowski)

Wieczny dyżur redakcyjny

Niebawem, podczas listopadowego Krajowego Zjazdu Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej, będziemy wspominać tych z naszego kręgu, którzy odeszli w ostatnim czasie na wieczny dyżur redakcyjny – dziennikarzy, publicystów, reporterów, fotoreporterów, filmowców, radiowców, ludzi pióra, słowa i obrazu, przez lata tworzących polskie media. Ich służba, pasja, poświęcenie i odwaga w poszukiwaniu prawdy były częścią dorobku całego środowiska, jego spuścizny i tożsamości.

Raj pozyskany

W Milanówku mama czekała na przydzielenie telefonu przez prawie 12 lat. Dostała. Potem założyła na tarczę kłódkę, bo nie było jej stać na opłacenie rachunku. Po latach, w Zakopanem, udało mi się zorganizować zakopiański oddział „Gazety Krakowskiej” i siedzibę redakcji chciałem wyposażyć w dwa telefony. Mieściliśmy się jakieś 50 metrów od budynku Poczty i Telekomunikacji. Złożyłem stosowne podanie, a gdy telefonów wciąż nie było, poszedłem interweniować. W rozmowie z dyrektorem argumentowałem, że redakcja dużo będzie dzwonić i będzie płacić duże rachunki, na czym Telekomunikacja zarobi, więc uprzejmie proszę… itd. Dyrektor wzruszył ramionami i powiedział, że może i Telekomunikacja zarobi, ale – zapytał – co on z tego będzie miał? Powiedziałem mu, że na przykład to, że tego co właśnie usłyszałem nie opiszę w gazecie. Dostaliśmy dwa numery.

O Witkacym w teatrze – Spotkanie polskiego oddziału SEC w Domu Literatury

Polska sekcja AICT/ Klub Krytyki Teatralnej SDRP serdecznie zapraszają na spotkanie z dr. Tomaszem Milkowskim na temat: "Obecny/nieobecny, czyli Witkacy w fotelu teatralnym" w czwartek 30 października 2025 roku o godz. 17:00 w Domu Literatury w Warszawie przy ul. Krakowskie Przedmieście 87/89. Gośćmi specjalnymi będą: Małgorzata Rożniatowska i Olgierd Łukaszewicz. Gospodarzem I organizatorem spotkania jest Société Européenne de Culture Centre national de Pologne/ Polski Oddział Stowarzyszenia Kultury Europejskiej (SEC).

HANNIE ŚWIESZCZAKOWSKIEJ wyrazy najszczerszego współczucia z powodu śmieci Jej Męża - Krzysztofa Mazura składają koleżanki i koledzy z Zarządu Głównego i Zarządu Oddziału Warszawskiego SDRP

Przestroga

„Wiśniowy sad” w reżyserii Pawła Łysaka z Teatru Powszechnego, pokazany w Rzeszowie podczas Festiwalu Arcydzieł, publiczność przyjęła powściągliwie. Spektakl przestroga przed nadciągającą katastrofą nie wzbudził wielkich emocji. Dopiero kiedy podczas rozmowy po spektaklu zabrał głos ukraiński aktor Artem Manuilov, grający starego sługę Firsa (a występuje w wojskowym moro), wywołał dreszcz. Manuilov wspominał, że przed wybuchem pełnoskalowej wojny w Ukrainie ani on, ani nikt z jego przyjaciół w Charkowie nie spodziewał się takiej agresji Rosji. Wszyscy na pytanie o wojnę machali ręką i mówili, że jej nie będzie. A przecież nadciągała. Pewnie zawsze tak jest. Człowiek stara się szukać pociechy, zaprzeczając faktom. (Tomasz Miłkowski)

Quo vadis TVP?

W siedzibie Telewizji Polskiej S.A. przy ul. Woronicza 17 w Warszawie w dn. 22 października br. odbyło się posiedzenie Rady Programowej TVP S.A., poświęcone przygotowaniom do opracowania nowej Karty Powinności Telewizji Polskiej – dokumentu określającego zasady realizacji publicznej misji nadawcy.

Plecak ewakuacyjny

Dawniej, jak podobno mawiał Stańczyk, w Polsce było najwięcej lekarzy. Potem wszyscy znali się na ekonomii, piłce nożnej, tenisie, kosmosie i oczywiście na polityce. Teraz wszyscy znają się na wojnie, bo Hannibal jest już ante portas. W zasadzie jest już w drzwiach, widać przytrzymującą je nogę, więc periculum in mora. Ja oczywiście też uważam się za kompetentnego w sprawach wojskowości, bo na Studium Wojskowym UW terenoznawstwa uczył mnie słynny pułkownik Omelan, musztry – major Kuźma, a nieobcy był mi nawet rotmistrz Kucejko. A na poligonie w jedynostce w m. Morąg zdobyłem szlify podoficerskie, konkretnie: stopień starszego kaprala podchorążego, więc: baczność, temat zajęć: ewakuacja, spocznij, wolno palić.

Dziennikarski „Ślad” 2025

Redaktor Dorota Sokołowska z Polskiego Radia Białystok została laureatką Nagrody Dziennikarskiej „Ślad” im. bp. Jana Chrapka 2025. Uhonorowano ją za „wrażliwość w prezentowaniu ludzkich losów na tle kulturowej i religijnej tożsamości mieszkańców Podlasia oraz systematyczne dokumentowanie życia Polaków na Wileńszczyźnie i Kresach Wschodnich”.

Medialne taczki

Szesnastego października br. w sejmowej sali im. Henryka Wujca obradowała Komisja Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu. Tematem posiedzenia była „Informacja na temat sytuacji mediów publicznych, w tym relacjonowania przez nie kampanii prezydenckiej w 2025 roku”. Choć to już kolejne spotkanie poświęcone tej kwestii, tym razem debata szybko przekształciła się w szerszą dyskusję o kondycji mediów publicznych w Polsce – w perspektywie ostatniej dekady. I jak zwykle w takich okolicznościach górę wzięły: emocje, rozliczenia i całkiem odmienne wizje tego, czym ma być nadawca publiczny w społeczeństwie obywatelskim.

Połówkowa smuta

Z okazji dwulecia koalicji 15 października, czyli bawełnianego wesela, zapanowała smuta. Pół kadencji za nami, a tu nic nie wychodzi, jęczą po kolei koalicjanci, a jeszcze bardziej opozycja. Ludność wyborcza też rozczarowana, że tak to wszystko powoli, a nie raz-dwa-trzy. Jak powiedział Włodzimierz Czarzasty: jedni rwą się do krytyki, drudzy do roboty. Wiadomo, że tych drugich zawsze było mniej. Pewnie to dotyczy także NGO-sów, czyli między innymi stowarzyszeń dziennikarskich. A dziennikarze też biorą udział w narodowej smucie, biadoląc, jak się tu albo gdzie indziej nie udaje. Od tego są, by patrzeć władzy na ręce. Gorzej, kiedy władza wchodzi w buty dziennikarzy. (Tomasz Miłkowski)

Najnowsze publikacje

101 słów na piątek: Czarna dziura

Tygodnik „Przegląd” z okazji wymazanego z kalendarza święta 22 lipca upomina się o PRL....

„Pamięć «W» kadrze”. 8. edycja konkursu fotograficznego im. Eugeniusza Lokajskiego

Muzeum Powstania Warszawskiego organizuje ósmą edycję bezpłatnego konkursu fotograficznego im. Eugeniusza Lokajskiego „Pamięć «W»...

Sprawozdanie z zebrania Zarządu Oddziału Warszawskiego SDRP, 2 lipca 2026 r.

Zarząd Oddziału Warszawskiego SDRP omówił najważniejsze sprawy organizacyjne, finansowe i członkowskie, a także dalsze prace nad nową stroną internetową oraz projektem publikacji jubileuszowej.

Finaliści XIII edycji Ogólnopolskiego Konkursu im. Andrzeja Żurowskiego

Kolejna, XIII edycja Ogólnopolskiego Konkurs im. Andrzeja Żurowskiego dla Młodych Krytyczek i Krytyków Teatralnych...