Tomasz Milkowski tak zachęca do udziału w spotkaniu:
„30 maja 1918 roku w piotrogrodzkim „Dzienniku Narodowym” ukazuje się recenzja „Upiorów” Ibsena, której premierę tydzień wcześniej dała polska trupa teatralna. Recenzję podpisuje niejaki Genezyp Kapen. Pod tym pseudonimem krył się Stanisław Ignacy Witkiewicz, który tak właśnie debiutuje w prasie, zaznaczając jednocześnie w tekście recenzji, że nienawidzi teatru i nie ma zamiaru pisać recenzji. Doda jeszcze: „O technice teatralnej nie mam pojęcia i zaledwie rozróżniam inspicjenta od rekwizytu”. Witkacemu nie trzeba jednak nadmierne wierzyć. Ani on od teatru, ani teatr od niego nigdy się nie odczepią. Porozmawiajmy, dlaczego tak się stało.


