Barbara Jurkowska-Nawrocka

    0
    7

    BarbaraJurkowska-Nawrocka5 nekrolog 1950 – 2020

    Organizowali, dwa razy w roku, festiwale poezji z udziałem twórców zagranicznych. Przez lata wokół „Poezji dzisiaj” tworzyło się środowisko poetyckie o zasięgu międzynarodowym, ale czasopismo ani imprezy festiwalowe nie miały charakteru elitarnego. Do współpracy i na spotkania zapraszano także młodzież. Więcej: to festiwal przychodził do szkół i domów kultury, co nie dziwi, gdy się przypomni wcześniejszą pracę pedagogiczną pani Barbary.

    Przedostatnim wspólnym dziełem Barbary i Aleksandra Nawrockich jest książka „Jakucja i ja”, która obrazuje rozległość zainteresowań współautorki: podróże, fotografowanie, pisanie, redagowanie. Ostatnim jest 141 numer „Poezji dzisiaj”, który Barbara zdążyła przygotować do druku, ale ukazał się po Jej śmierci z dodaną przez redaktora naczelnego częścią poświęconą pamięci Żony.
    Pisała o sobie:

    Ogrody świata

    Podziwiałam

    Zapachy

    Zapamiętywałam

    Obrazy

    Zatrzymywałam

    Na fotografiach –

    I wśród róż byłam

    Ale

    Nie byłam różą

     

    Aleksander wysłał swój wiersz w zaświaty:

    Telefony, telefony, telefony

    i wyrazy współczucia

    ale ja czekam tylko

    na ten od Ciebie – (…)

    Przyjdź, chociaż we śnie,

    żeby zapytać

    jak minął mi dzień,

    czy posprzątałem swój pokój,

    czy przygotować mi kolację?…

     

    Daniela Błaszczak pożegnała się z poetką:

    jak widzę

    kwiaty i gwiazdy

    chcę do niej podejść

     

    Yvette Popławska przypomniała Jej przesłanie:

    Mówiła od zawsze…

    kochajcie książki, poezję (…)

    To co ma sens, to nasze istnienie w pisaniu.

     

    Zaplanowany na przełom marca i kwietnia XX Międzynarodowy Dzień Poezji UNESCO odbędzie się już bez poetki i redaktorki, która była współorganizatorką, uczestniczką i dobrym duchem poprzednich festiwali poetyckich. W czasie wieczoru wspomnień w Domu Polonii przy Krakowskim Przedmieściu 64, zaplanowanego na 30 marca, przypomniane zostaną Jej wiersze.

    Słuchaliśmy ich także w czasie uroczystości pogrzebowych. Obok urny z prochami Barbary Nawrockiej wzrok przyciągał wieniec z białych kwiatów ułożonych w słowo POEZJA. Trudno było nie odnieść wrażenia, że określały Zmarłą. Była przecież taka, jakby wyszła z tomiku poezji: delikatna i wrażliwa, elegancka i uśmiechnięta, otoczona niezwykłą aurą – dobrą energią, którą dzieliła się z innymi.

    Pod ścianą kolumbarium cmentarza powązkowskiego, w którą wmurowano urnę z prochami Barbary Nawrockiej, poeta z Wietnamu zapalił pęk kadzideł. Wolno ulatujący dym symbolizował czystość, cnotę i modlitwę, odwieczny związek ziemi i nieba, ludzi i bogów…

    H. Ś.