Strona głównaAktualnościWyglądali pięknie na zdjęciach

Wyglądali pięknie na zdjęciach

Opublikowano

Współpracujemy z

Nina i Jozef okladka

Po przeczytaniu historii tego małżeństwa można dojść do wniosku, że było w nim przynajmniej o jedną osobę za dużo, bo każda z nich żyła przede wszystkim własnym i to niezwykle intensywnym życiem. Nina „nie wierzyła w życie pozateatralne” (parafrazując znane powiedzenie radiowców) i sprawdzała się w tym tandemie przede wszystkim jako premierowa. Uwielbiała podróże, oficjalne okazje, stroje, znała języki, na przyjęciach czuła się jak… na scenie. Przede wszystkim jednak lubiła robić wrażenie i to się jej udawało. W domu była… „na przychodne” (to znowu parafraza pewnego powiedzenia z kręgów ówczesnej władzy: „Gosposia na stałe, mąż na przychodne”.)

Z kolei Józef w drugiej połowie lat 40. XX wieku, gdy się poznali i pobrali, był bardzo atrakcyjny i jako mężczyzna, i jako wpływowy polityk, do tego wykształcony i dobrze wychowany. Podobał się kobietom, a one jemu, co z czasem przyczyniło się do rozpadu jego drugiego (z Niną) małżeństwa. Już na wiele lat przed rozwodem (na który długo nie wyrażał zgody Władysław Gomułka), wiódł osobne życie, podróżował i bywał w rządowych rezydencjach bez Niny, za to w towarzystwie innych kobiet, by ostatecznie związać się z tą, która wniosła mu „w posagu” troje dzieci z poprzedniego małżeństwa (zajmował się nimi przykładnie), zapewniła domową atmosferę i opiekę.

Lilianę Śnieg-Czaplewską, która podkreśla, że jej książka ma charakter dziennikarski, szczególnie interesowała sytuacja sporu, ścierania się ocen. Życie Niny i Józefa dostarczyło sporo materiału prowokującego do takich kontrowersji. Nina Andrycz, wieloletnia aktorka Teatru Polskiego w Warszawie, miała wśród widzów zarówno entuzjastów, jak i krytyków. W zespole teatralnym nie brakowało plotek i zjadliwych komentarzy na jej temat (trzeba przyznać, że swoim zachowaniem na scenie i poza nią przyczyniała się do nich). Z kolei Józef Cyrankiewicz, wybitny działacz Polskiej Partii Socjalistycznej i okupacyjnego podziemia, więzień gestapo i obozów koncentracyjnych, po wojnie czołowy polityk, w nowym ustroju stał się obiektem pomówień i oskarżeń (zwłaszcza ze strony uprawiających tzw. politykę historyczną). Autorka, z pomocą wielu rozmówców i świadków, stara się oddać sprawiedliwość obojgu bohaterom swojego dziennikarskiego śledztwa.

Pierwszym jej zamiarem, do czego przyznaje się w książce, było jednak i przede wszystkim „wydobycie z zapomnienia” samej Niny Andrycz, z którą łączyła ją wieloletnia przyjaźń i której pamięci służy do dziś (stając się m.in. wykonawczynią testamentu aktorki). Na etapie planowania swojej pracy szybko zrozumiała, że umieszczenie wybitnego męża w tle także wybitnej małżonki byłoby zabiegiem niemożliwym do wykonania, a przede wszystkim zubożyłoby opowieść o Ninie. Zbyt wiele ich przecież łączyło (związek małżeński trwał od 1947 do 1968 roku); będąc tylko aktorką, nie premierową, nie byłaby tak wielowymiarowa.

Autorka wysłuchała i zapisała wspomnienia i opinie o obojgu ogromnej liczby osób. Nieoceniona okazała się zwłaszcza pomoc dr Eleonory Syzdek, związanej zawodowo przez wiele lat z Instytutem Historii Polskiej Akademii Nauk, specjalistki ze sporym dorobkiem naukowym w dziedzinie dziejów najnowszych Polski. Wyważone opinie dr Syzek, cytowane w książce, dowodzą, że nawet wypowiadając się na temat historii najnowszej (której sama była w dużym stopniu świadkiem; dr Syzdek skończyła w tym roku 90 lat) można i należy kierować się wiedzą, nie emocjami.

Dla czytelnika związanego ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy RP książka ma i ten walor, że spotka na jej łamach nazwiska żyjących lub niestety zmarłych członków naszej organizacji. Oprócz samej autorki i dr Eleonory Syzdek są to m.in.: Barbara Lulińska, Jagoda Komorowska, Jerzy Antkowiak, Stanisław Błaszczyk, Ignacy Golik… Ten ostatni był więźniem KL Auschwitz w tym samym czasie, co Józef Cyrankiewicz i ważnym świadkiem pobytu Józefa w obozie. Zmarł niedawno w wieku stu lat, żyjąc tylko o dwa lata krócej niż Nina Andrycz…

Hanna Świeszczakowska

Zdjęcie okładki pochodzi z zasobów Internetu.

Liliana Śnieg-Czaplewska, Nina i Józef. Sceny z życia, które minęło. Poznań 2023, Dom Wydawniczy Rebis.

Spotkanie z autorką książki, zorganizowane przez Zarząd Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy RP, odbyło się 19 czerwca 2023 r. w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal w Warszawie.

W siedzibie SDRP na III piętrze można jeszcze kupić książkę Nina i Józef po promocyjnej cenie.

 

Ostatnie wpisy

Z TEKI EKSLIBRISÓW Beaty Joanny Przedpełskiej: Olimpiada

XX Międzynarodowy Konkurs na Ekslibris, organizowany w 2024 roku przez Regionalną Bibliotekę "Lyuben Karavelov"...

Meteorologia

Rozpoczęła się gra w zimno / gorąco, jak co roku. Latem pogoda w Polsce...

TERMIN ZGŁOSZEŃ PRZEDŁUŻONY DO 24 SIERPNIA 2026!

Nagroda im. Andrzeja „Ibisa” Wróblewskiego, organizowana przez Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Oddział Warszawski, skierowana jest...

Komunikat biura OW

Szanowni Państwo, przepraszając za czasowe problemy z połączeniem z naszym telefonem komórkowym, podajemy jego...

więcej

Z teki ekslibrisów Beaty J. Przedpełskiej: Gutenberg

Muzeum Drukarstwa w Cieszynie obchodzi w tym roku jubileusz 30-lecia działalności. Utworzono je w...

Zmarł red. Andrzej Martynkin

Uroczystości pogrzebowe naszego Kolegi, członka Oddziału Warszawskiego SDRP rozpocznie we wtorek 30 czerwca br....

Wolność–obecność: Remigiusz Grzela z Nagrodą im. Karoliny Beylin

Zarząd Oddziału Warszawskiego przyznał w tym roku Nagrodę im. Karoliny Beylin Remigiuszowi Grzeli –...