Komunikat brzmi lakonicznie: „Prezydent podejmie decyzję w odpowiednim czasie”.
Oczywiście wiadomo, o co chodzi – od tygodnia tylko o tym się mówi, o Orle Zełenskiego.
Obawiam się, że odpowiedniego czasu na podjęcie decyzji nie będzie, że kiedy by nie zapadła – taka czy inna – wywoła skutki uboczne. Może więc lepiej, gdyby jej w ogóle nie było?
Od czasu postawienia pytania o prawo do zachowania Orła przez prezydenta kraju, który broni się przed agresją, trwa konkurs na najbardziej obrażonego Polaka. Politycy wyrażają święte oburzenie i śledzą sondażowe słupki. Niewielu chce się wsłuchać w opinię roztropnego Marszałka, że „ktoś powinien być mądrzejszy”. Źle to wróży.


