Strona głównaAktualnościJustyna Hofman-Wiśniewska nie żyje

Justyna Hofman-Wiśniewska nie żyje

Opublikowano

Justyna ostatnia21 września odeszła na zawsze Justyna Hofman-Wiśniewska. Dziennikarka, krytyk sztuki, teatru i literatury. Od roku 2000 Sekretarz Klubu Krytyki Teatralnej przy Stowarzyszeniu Dziennikarzy RP.
Gasła. W ostatnich miesiącach było widać, że sprawy idą w złym kierunku. Na zebrania Zarządu Klubu Teatralnej na trzecim pietrze Domu Dziennikarza nie mogła się już wspiąć. Ale chorobę, jak zawsze, lekceważyła. Do końca pisała i wywiązywała się z zobowiązań.
Miała wiele pasji, ale najbliższy był jej teatr. Pozostało to z lat współpracy z Kazimierzem Braunem we Wrocławskim Teatrze Współczesnym. Wspomnieniami chętnie wracała do tamtych lat.
Obok teatru z równą energią poświęcała swoje pióro plastyce, choćby ze względów rodzinnych – w swoim nadzwyczajnym dodatku do „Yoricka” – Wirtualnym Fotelu poddawała analizie twórczość wielu artystów, sugestywnie wnikając w tajemnice ich warsztatu i sens przesłania.
Wiele uwagi poświęcała medycynie (Jej zmarły mąż był pionierem badań prenatalnych i metody in vitro, a Justyna o jego dokonaniach nie dawała zapomnieć). Napisała setki artykułów o nowych metodach leczenia, o służbie zdrowia, o walce z chorobami społecznymi.
Lubiła ludzi, lubiła rozmowy, dyskusje, spory – z tej pasji zrodziły się setki Jej wywiadów z ludźmi rożnych profesji, artystami, lekarzami, aktorami.
Zawsze gotowa pomagać innym, choć często sama potrzebowała pomocy, nie szczędziła sił, aby ulżyć ich cierpieniu i pokonać wszelkie przeszkody. Troszczyła się o młodych dziennikarzy, za Jej radą i namową powstało przy Klubie Krytyki Teatralnej Koło Młodych, któremu z oddaniem matkowała. Z energią organizowała warsztaty krytyki teatralnej, liczne spotkania klubowe, brała udział w redagowaniu wydawnictw poświęconych teatrowi i krytyce, od początku istnienia współredagowała ze mną kwartalnik „Yorick”, który niedawno obchodził swoje dziesięciolecie. Ponad dwa lata temu sprawowała dyrekcję Kongresu Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyki Teatralnej w Warszawie (marzec 2012).
Była gejzerem pomysłów – każde z Nią spotkanie, rozmowa albo mail pełne były nowych podpowiedzi, co zrobić, aby nie zgubić pojawiających się talentów, jak im pomóc, w jaki sposób zapobiegać obumieraniu krytyki teatralnej. Trudno sobie wyobrazić, jak to będzie teraz, bez jej telefonów, mobilizujących wyzwań, jakie stawiała, i życzliwych rad.
Tomasz Miłkowski

BIULETYN ODDZIAŁU WARSZAWSKIEGO SDRP

Najważniejsze informacje o działalności Oddziału, wydarzeniach środowiska dziennikarskiego i nowych publikacjach na dziennikarzerp.pl.

Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie Biuletynu Oddziału Warszawskiego SDRP. Zgodę możesz wycofać w każdej chwili. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce prywatności.

Współpracujemy z

Ostatnie wpisy

101 słów na piątek: I tak się trudno rozstać

To nie tylko słowa piosenki, ale motto trwającej od paru tygodni telenoweli o rozstaniu...

Powrót na Itakę

W ostatnich tygodniach dyskusję publiczną zdominowały dwa tematy: bynajmniej nie aksamitny rozwód w PiSie,...

101 słów na piątek: Czarna dziura

Tygodnik „Przegląd” z okazji wymazanego z kalendarza święta 22 lipca upomina się o PRL....

„Pamięć «W» kadrze”. 8. edycja konkursu fotograficznego im. Eugeniusza Lokajskiego

Muzeum Powstania Warszawskiego organizuje ósmą edycję bezpłatnego konkursu fotograficznego im. Eugeniusza Lokajskiego „Pamięć «W»...

więcej

Finaliści XIII edycji Ogólnopolskiego Konkursu im. Andrzeja Żurowskiego

Kolejna, XIII edycja Ogólnopolskiego Konkurs im. Andrzeja Żurowskiego dla Młodych Krytyczek i Krytyków Teatralnych...

Kwaśny czwartek: Upper Thousand

Nie wiem nawet, czy tylu czytelników miał wywiad Mateusza Mazziniego z wybitną politolożką amerykańską...

101 słów na piątek: Wypominki

Przypomina to jakaś dziecięcą wyliczankę albo grę w zbijaka. Najpierw opozycja zarzuciła rządowi, że...