Strona głównaAktualnościMetafizyka cocker spaniela

Metafizyka cocker spaniela

Opublikowano

Współpracujemy z

Leżę na łóżku przy niezasłoniętym oknie z widokiem na góry, a za szybą powoli przesuwa się pół Księżyca. Nie mogę spać i patrzę na niebo. Daleko migoczą nieliczne, rozmyte w księżycowej poświacie inne planety i gwiazdy. Wiem – ze szkoły? z książek? – że ziemski towarzysz to krew z krwi, kość z kości naszej Ziemi, wydarty kiedyś z jej jestestwa w czasie zderzenia z inną planetą, Teją, jakieś 4 miliardy lat temu, w czasie, kiedy Ziemia była młoda i miękka. Teję to zderzenie unicestwiło, a my teraz mamy nocną latarnię. Niewiele, jakieś pół miliarda lat wcześniej, z zagęszczenia obłoku luźnych cząsteczek powstało Słońce i nasz układ planetarny. Cząsteczki są starsze, ale też powstały wcześniej – jedne tuż po wielkim wybuchu, inne nieco później. Wielki wybuch, kiedy to skoncentrowana w jednym miejscu, które może nawet nie było punktem, energia całego wszechświata eksplodowała i zaczęła przemieniać się w materię, zdarzył się 14 miliardów lat temu. Albo coś koło tego. A może wcale go nie było? Ale wiemy na pewno, że teraz wszystkie galaktyki i gwiazdy wchodzące w ich skład oddalają się od siebie z rosnącą prędkością, a zatem kiedyś były bliżej, może tak blisko, że tworzyły jeden nieskończenie mały punkt. A co było poza tym punktem? Nic? A co było przed tym, kiedy materii jeszcze nie było? Nic? Jak to się stało że z niczego powstało coś, przecież już Melissos z Samos wykoncypował, że ex nihilo nihil fit, z niczego nic nie powstaje, więc coś było zawsze. Z drugiej strony jednak panta rei, nic nie stoi w miejscu i po prostu jest. Nie istnieje zawsze, nie istnieje nigdy, w ogóle nic nie istnieje dziś tak, jak istniało wczoraj. Nawet pewność nieistnienia nie jest pewna, bo teraz spekulacje idą w tym kierunku, że odległe galaktyki może wcale nie uciekają z rosnącą prędkością od nas, może już zwalniają, może zaczną się do nas zbliżać? Ale jak przedrą się przez ciemną materię, której tak bardzo nie widać, że o tym, iż ona tam, w Kosmosie jest, świadczy tylko matematyka i oparte na niej spekulacje?

Roksanka przeciąga się pod stołem, otwiera oczy i najpierw patrzy na lodówkę, z nadzieją, a potem na mnie, z wyrzutem, prośbą, miłością. Nie wierzę, mówi mi całym ciałem, że tam nic nie ma, zawsze jest jakaś kiełbaska, ale jakby nie było, to od ciebie tylko zależy, żeby było. Lodówka jest zawsze – odkąd ja istnieję, istnieje też lodówka. Kto i jak stworzył lodówkę? Nie wiem i w zasadzie nic mnie to nie obchodzi. Wiem, kochasz mnie i kiedy mi dajesz kiełbaskę, chciałbyś mi wytłumaczyć, skąd się wzięła kiełbaska, skąd się wzięło to, co stworzyło tę kiełbaskę i dlaczego lodówka chłodzi kiełbaskę. Dzięki, ale tak sobie myślę – myśli Roksanka – że koniec końców nie będziemy wiedzieli, jak się stało, że coś się stało i co było przedtem. Nie wiemy. Trudno. Bez tego świetnie da się przeżyć, a zwłaszcza zjeść kiełbaskę, jeśli mi ją, do cholery, wreszcie dasz. Co było przed powstaniem lodówki – nie wiem i nigdy nie będę wiedzieć.

Deista dawny, istniejący kiedyś wszędzie, a dziś w blisko 50 procentach w Polsce, USA i wielu innych średniowiecznych miejscach, nawet w Dolinie Krzemowej, mówi: świat, jaki jest, został stworzony 7 października 3761 roku przed naszą erą przez Pana Boga. Wtedy też Bóg stworzył człowieka na obraz i podobieństwo swoje. Kopalne szczątki, rzekomo mające kilkaset milionów lat, też zostały stworzone przez Pana Boga tak, żeby wyglądały na stare. Co było przed 7 października 3761 roku przed naszą erą? Chaos był. A kto stworzył chaos? Bóg, oczywiście. A kto stworzył Boga? Nikt, Bóg istniał zawsze, bo jest wieczny.

Deista nowoczesny mówi: nasz wszechświat powstał przed przeszło 14 miliardami lat wskutek Wielkiego Wybuchu, który był aktem boskiej kreacji. Co było przedtem? Nic, tylko Bóg, który może stwarzał wtedy inne wszechświaty. Kto stworzył Boga? Nikt, Bóg istniał zawsze, bo jest wieczny.

Ateista dawny mówi: świat materialny powstał z energii zgromadzonej w miejscu, gdzie odbył się wielki wybuch. Poza tym miejscem nie było nic. Żaden Bóg nie musiał się tu fatygować, zresztą Boga stworzyli ludzie na obraz i podobieństwo swoje. Co było przedtem? Nic. Skąd się wzięła ta energia, z której potem powstała materia? Znikąd, była sobie. Energia istniała zawsze, bo jest wieczna.

Ateista współczesny mówi: świat istnieje zawsze, ale fluktuacyjnie, rozszerza się dotąd, aż energia wielkiego wybuchu staje się słabsza od grawitacji, po czym kurczy się do jednego punktu, zamieniając po drodze materię na energię, znów wybucha i tak w kółko. A co było przed tym pierwszym wybuchem? Nic. To skąd się wzięła energia, grawitacja i zasada fluktuacji? Znikąd, istnieją zawsze, bo byt wszechświata jest wieczny.

Naukowiec mówi: świat powstał kiedyś i będzie istniał do kiedyś. Co było przedtem i co będzie potem – tego nie wiemy, ale możemy o tym spekulować, bo znamy prawa fizyki. O ile te prawa się nie zmienią, to będzie tak, jak one stanowią. Ale czy się nie zmienią – tego nie wiemy. Nie wiemy też, że prawa fizyki, jakie znamy, istnieją wszędzie. Prawie na pewno nie – czarne dziury, jeśli istnieją, mają swoją własną, niewytłumaczalną na ludzkie, fizykę. Nawet promieniowanie Hawkinga nie jest niczego dowodem. A co to jest promieniowanie Hawkinga? Nieważne, to coś tak delikatnego jak zapach kiełbaski docierający do Roksanki przez metalowe ściany lodówki. Może ona wcale nie musi go wyczuwać, ona wie, że on się stamtąd wydobywa. No bo – o rany! – ta kiełbaska chyba tam jest?

Bóg – z tego co o Nim wiemy – jest wieczny. Wszechświat – o ile zdołaliśmy go ułamkowo poznać – jest wieczny, choć zmienny. Prawa fizyki – w takim kształcie, jaki znamy – są wieczne. Jednak o żadnej z tych istności praktycznie nie wiemy nic. Próbujemy się dowiedzieć, zdając sobie jednak sprawę z tego, że to zapewne jest próżny trud. Ale wciąż usiłujemy zajrzeć w oczy nieskończoności.

Roksanka mówi: długo jeszcze będę musiała sz-czekać na tę kiełbaskę?

pinkwart foto Maciej Pinkwart, 17 kwietnia 2025

 

Ostatnie wpisy

Tylko prawda

19 maja, w 114 rocznicę śmierci Bolesława Prusa, w Domu Dziennikarza w Warszawie rozdane...

Nagroda IBISA! Rozpoczynamy nabór kandydatur!

Kto może wziąć udział? Dziennikarze, którzy w roku konkursowym nie ukończyli 28. roku życia i...

Role

Zupełnie nie pamiętam, jak prawie dokładnie 60 lat temu trafiłem do Teatru Małych Eksperymentów...

Barwa Życia

W piątek 8 maja w Domu Artysty Plastyka przy ulicy Mazowieckiej 11 A odbył...

więcej

Dodatkowy dyżur sekretariatu OW SDRP!

Szanowni Państwo, uprzejmie informujemy, że biuro oddziału Warszawskiego SDRP dodatkowo będzie czynne w dwa...

Czy Polska jest republiką?

Takie pytanie zadano posłowi i byłemu ministrowi nauki i szkolnictwa wyższego z Lewicy, Dariuszowi...

Zaproszenie na galę Nagrody Boya

Zarząd Klubu Krytyki Teatralnej Stowarzyszenia Dziennikarzy RP/ polskiej sekcji IATC/AICT serdecznie zaprasza na uroczystość...