Strona głównaAktualnościBlog Tomasza Miłkowskiego

Blog Tomasza Miłkowskiego

Opublikowano

Współpracujemy z

 

Książka jednak na początku lat 80., nie mogła się w Polsce ukazać po przypuszczonym na nią ataku-donosie, którego autor utrzymywał, że to książka antypolska. Chodziło o… Staszica i Kołłątaja, o których nie pisze Spiró nazbyt życzliwie (bo teatru nie lubili), a to okazało się dość, aby powieść ukatrupić na długie lata. I to lata znacznie przekraczające horyzont władztwa PRL. Jeśli dobrze policzyć, to już w Polsce po transformacji powieść czekała na tłumaczenie i druk lat dwadzieścia, a więc dwukrotnie dłużej niż w PRL i dopiero teraz trafia na półki księgarskie. Autor na spotkaniu w Instytucie Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego przyznał, że kiedy powieść pisał, nic nie wiedział o antysemickich „zasługach” Staszica i Kołłątaja, jak można domniemywać szczególnie bliskich sercu wspomnianego paszkwilanta.

Miejsce spotkania nie było przypadkowe, bo monografia Zbigniewa Raszewskiego o Bogusławskim zainspirowała Spiró do napisania tej książki. Podczas rozmów z prof. Raszewskim przyszły autor nie przyznawał się, że nad powieścią pracuje, ale na koniec „Iksów” właśnie Raszewskiemu poświęcił.

Dziś tej powieści Spiró, jak przyznał w rozmowie z Maciejem Nowakiem, już by nie napisał. Nie dlatego, że miał kłopoty z jej wydaniem w Polsce. Warto przypomnieć, że w tym samym czasie, kiedy „Iksowie” leżakowali na półce książek niechcianych, cieszyła się w Polsce powodzeniem jego sztuka „Szalbierz”, a jej telewizyjna realizacja z Tadeuszem Łomnickim w roli Bogusławskiego wzbudziła prawdziwy entuzjazm. Też nie dlatego, że stracił zainteresowanie tematem – po prostu zmieniła się sytuacja teatru. Kiedy w latach 70. pracował nad „Iksami”, teatr wiele znaczył i w Polsce, i na Węgrzech, podobnie jak na przełomie XVIII i XIX wieku, wiele się wtedy po nim spodziewano. Dziś to już przeszłość, zainteresowanie teatrem osłabło. Może więc i na tę powieść na polskim rynku za późno? Nie sądzę. Czyta się ją świetnie, pobudza do myślenia o mechanizmach sztuki i polityki. Dobrze się stało, że „Przybył Bogusławski”. Lepiej późno niż wcale.

 Tomasz Miłkowski, 17 maja 2013

Ostatnie wpisy

Tylko prawda

19 maja, w 114 rocznicę śmierci Bolesława Prusa, w Domu Dziennikarza w Warszawie rozdane...

Nagroda IBISA! Rozpoczynamy nabór kandydatur!

Kto może wziąć udział? Dziennikarze, którzy w roku konkursowym nie ukończyli 28. roku życia i...

Role

Zupełnie nie pamiętam, jak prawie dokładnie 60 lat temu trafiłem do Teatru Małych Eksperymentów...

Barwa Życia

W piątek 8 maja w Domu Artysty Plastyka przy ulicy Mazowieckiej 11 A odbył...

więcej

Dodatkowy dyżur sekretariatu OW SDRP!

Szanowni Państwo, uprzejmie informujemy, że biuro oddziału Warszawskiego SDRP dodatkowo będzie czynne w dwa...

Czy Polska jest republiką?

Takie pytanie zadano posłowi i byłemu ministrowi nauki i szkolnictwa wyższego z Lewicy, Dariuszowi...

Zaproszenie na galę Nagrody Boya

Zarząd Klubu Krytyki Teatralnej Stowarzyszenia Dziennikarzy RP/ polskiej sekcji IATC/AICT serdecznie zaprasza na uroczystość...